Kategoria: Porady

Zimowe urazy — jak się ich ustrzec i co robić, jeśli już coś nam się przydarzy?

ZImowe urazy

Zima wzbudza w nas wiele pozytywnych skojarzeń, od przyjemnego chrupania śniegu pod nogami, przez ozdobione przeróżnymi lampkami ulice w mieście po idealne warunki do uprawiania narciarstwa czy snowboardingu. Osobiście również bardzo lubię tę porę roku, ale jednocześnie będąc lekarzem ortopedą mam świadomość jej drugiej, mniej przyjemnej strony — tej, która funduje wielu osobom szereg urazów.

Przyjrzymy się, na jakie niebezpieczeństwa jesteśmy narażeni w czasie zimy i jak sobie z nimi radzić.

Pierwszą kategorię możemy zdefiniować jako „nieszczęśliwe upadki”.

Oblodzone chodniki i ścieżki, czy ewentualne dołki ukryte pod śniegiem są najczęstszą przyczyną zimowych urazów. U osób ok. 40. roku życia i młodszych z reguły są to mniej groźne skręcenia stawu lub stłuczenia. Natomiast osoby bliżej 50. lat i starsze są niestety dużo bardziej narażone na złamania lub mocne stłuczenia. Jest to związane głównie z mniejszą wytrzymałością tkanki kostnej oraz słabszą koordynacją ruchową.

Do najczęstszych urazów zaliczamy:

  • skręcenie stawu kolanowego,
  • stłuczenie stawu biodrowego,
  • złamanie nasady dalszej kości promieniowej
  • złamanie nasady bliższej kości ramiennej.

Co możemy zrobić, aby temu zapobiec?

  • właściwe obuwie — najlepiej na gumowej podeszwie,
  • wygodny ubiór, który nie będzie krępował naszych ruchów,
  • rozważny chód i wybór terenu, po którym idziemy — po prostu zwracajmy trochę większą uwagę na to, jak i gdzie stąpamy. Starajmy się przewidywać czy pod śniegiem nie ma rowu lub nie pokrywa on tafli lodu.

 

Pamiętajmy też, że w zimowych warunkach pośpiech nie jest naszym sprzymierzeńcem. Lepiej spóźnić się na tramwaj, ale dojść do niego bezpiecznie odśnieżonym i posypanym piaskiem chodnikiem niż próbować zaoszczędzić 5 minut i skracać sobie drogę środkiem zaśnieżonej ścieżki.

Druga grupa najczęściej poszkodowanych to amatorzy sportów zimowych.

Większość osób czeka cały rok na możliwość poszusowania na stokach, dlatego tym bardziej pamiętajmy, aby nie porywać się prosto z przysłowiowej kanapy od razu na najtrudniejszą trasę. Przygotowania warto zacząć jeszcze przed wyjazdem w góry, wykonując ćwiczenia aktywizujące mięśnie brzucha, pośladków, ud i łydek – to właśnie one najciężej pracują podczas zjazdów na nartach czy desce.

Kolejną niezwykle istotną sprawą jest krótka rozgrzewka, zanim pierwszy raz wjedziemy na stok. Wystarczy 10-15 min ćwiczeń takich jak wypady nóg w przód i w tył, skłony, krążenia ramion, głowy i kolan.

Poza tym kluczowymi dla naszego bezpieczeństwa jest poprawna technika, a jeszcze bardziej umiejętność upadania — i to właśnie tę kwestię powinniśmy mieć opanowaną do perfekcji.

Co, jeśli mimo zachowania należytej ostrożności dojdzie do urazu?

Jeśli dojdzie do urazu, któremu towarzyszy silny ból z ograniczeniem ruchomości powinniśmy niezwłocznie udać się na SOR, aby wykonać diagnostykę urazu oraz być właściwie zaopatrzonym.

W warunkach domowych, kiedy w naszej ocenie uraz nie wymaga zaopatrzenia lekarskiego:

  • stosujemy zimne okłady,
  • układamy kończyny na podwyższeniu, aby obrzęk się zmniejszył,
  • można założyć opaskę elastyczną oraz stosować doraźnie leki przeciwbólowe.

 

Mam nadzieję, że tym krótkim tekstem udało mi się przekazać kilka cennych wskazówek, których zastosowanie pozwoli cieszyć się zimową aurą zarówno na co dzień, jak i podczas sportowego szaleństwa na stokach.

Udostępnij ten artykuł

Facebook
Twitter
LinkedIn